Dziś jest:

Pan Miron Cichecki 8 sierpnia 2010 r. obchodzi 96 urodziny!

Urodziny Honorowego Obywatela Wołomina

Miron Cichecki – Honorowy Obywatel Wołomina, Honorowy Prezes WKS „Huragan”, legenda wołomińskiego sportu. Aktywny samorządowiec, radny miejski pierwszej demokratycznej kadencji w latach 1990-1994. Odznaczony m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi, Orderem Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Armii Krajowej, Złotą Odznaką PZPN i WOZPN oraz tytułem Zasłużony dla Wołomina.

Związki Mirona Cicheckiego z Wołominem nawiązały się w 1934 r. za sprawą ojca Józefa, który w listopadzie tego roku objął stanowisko burmistrza miasta. Pan Miron miał wtedy 20 lat, był studentem Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego, działał w sekcji akademickiej Polskiej Macierzy Szkolnej. Były to głównie zajęcia kulturalne, mające na celu propagowanie czytelnictwa. Studenci założyli w lokalu przy ul. Sienkiewicza i Legionów bibliotekę, a największym powodzeniem cieszyli się tacy autorzy, jak: Sienkiewicz, Rodziewiczówna, Mniszkówna, Tetmajer.

Studiował i jednocześnie działał w „Huraganie”. – Biegałem na sto metrów i skakałem w dal. Dobry w lekkoatletyce byłem już w gimnazjum im. Tomasza Zana w Pruszkowie. Odnosiłem sukcesy, a moją największą konkurentką była siostra Alina, reprezentantka Polski w gimnastyce sportowej na olimpiadzie w Berlinie w 1936 roku. W Berlinie byłem jako korespondent sportowy. Napisałem kilka sprawozdań z przygotowań, spodobało się, a pisać trochę umiałem, bo w gimnazjum konkurowałem w tej dziedzinie z Wojciechem Żukrowskim. Olimpiadę oglądałem z zapartym tchem. Dookoła rodził się nazizm, a zmagania sportowców oglądał Hitler. Za każdym razem, gdy przegrywał Niemiec, wódz demonstracyjnie opuszczał trybuny.

Przed wojną wołomińska młodzież garnęła się do sportu, najlepiej świadczą o tym dzieje „Huraganu”. Mieliśmy lekkoatletów, Zenona Puchalskiego i Mariana Sarnackiego, równie dobrych co niedościgniony Kusociński. Przypominam sobie czasy, kiedy stadion był na końcu ul. Legionów, pod lasem, prawie trzy hektary podarowane w użytkowanie przez dziedziczkę Wołomina, panią Mossakowską. Jak był mecz, to pół Wołomina wyruszało pod las, z wałówkami, dziećmi, całe rodziny szły na stadion. Każda organizacja sportowa musiała się wówczas utrzymać z własnych środków. Miasto partycypowało tylko w budowie boisk, wtedy wszystkie sporty były sportami świeżego powietrza. Istniało kilka sekcji, należeli do nich studenci, młodzież szkolna, a także kobiety, które grały w piłkę ręczną i siatkówkę.

Gdy wybuchła II wojna światowa, Mironowi Cicheckiemu pozostał do ukończenia studiów rok nauki. We wrześniu 1939 r. bronił Warszawy, po kapitulacji stolicy wrócił do Wołomina.

Pracował w Kasie Komunalnej, był kierownikiem działu kredytowego. Już w 1941 r., gdy trwała czarna okupacyjna noc, przedwojenni zawodnicy „Huraganu” zaczęli trenować na boisku pod lasem. A niedługo potem zgłosili się do rozgrywek organizowanych przez tajny Okręgowy Związek Piłki Nożnej.

Jednocześnie Miron Cichecki działał w konspiracji, w którą zaangażował się w chwili powstania Związku Walki Zbrojnej. Po złożeniu przysięgi przyjął pseudonim „Olsza” i został przydzielony do biura informacji i propagandy Obwodu „Rajski Ptak”. Był współpracownikiem szefa BiP „Wołodyjowskiego”, por. Edwarda Simińskiego i wspólnie organizowali zespoły nasłuchu, redakcji, druku i kolportażu. Następnie biuletyny (Biuletyn Informacyjny oraz konspiracyjne pismo Obwodu Rajski Ptak „Na przedpolu”) i ulotki były rozprowadzane przez kolporterów i kolejarzy na całym obszarze aż po Bug.

Na początku września 1944 r. Wołomin został wyzwolony spod okupacji niemieckiej. Już miesiąc później do miasta wkroczyło NKWD, a po nim władza ludowa.

Rozpoczęły się aresztowania żołnierzy NZS, AK i BCh, w ciągu miesiąca na ul. Piaskowej powstał obóz, gdzie zwożono wszystkich aresztowanych na przesłuchania. Po zatrzymaniu przez NKWD Miron Cichecki został przewieziony na ul. Piaskową. Po przesłuchaniach, prowadzonych głównie nocą, usłyszał zarzut przynależności do Armii Krajowej. – Wiedziałem, że komu tylko udowodniono taki zarzut, najbliższym transportem jechał na Syberię. Postanowiłem zatem udawać głupiego, mówiłem, że dla mnie AK to akcja kredytowa. Tłumaczyłem wielokrotnie, że pracowałem w Kasie Komunalnej, gdzie byłem kierownikiem akcji kredytowej, właśnie AK. Sprawdzili dokładnie, mój dyrektor potwierdził to co mówiłem. Wtedy zostałem przeniesiony do obozu w Ostrówku koło Klembowa. Tam, zanim udało mi się uwolnić od zarzutu przynależności do AK, byłem już prowadzony na rozstrzelanie. Ostatecznie zostałem przewieziony do Kołbieli, gdzie stacjonował 3 Pułk Zapasowy I Armii Wojska Polskiego i wcielony jako uzupełnienie do 8 Pułku Piechoty 3 Dywizji im R. Traugutta. Wraz z kompanią fizylierów trafiłem pod Choszczówką na pierwszą linię. Dopiero tam przyznałem się do swojego stopnia, a byłem przecież podporucznikiem. Brałem udział w wyzwoleniu Warszawy, potem Bydgoszczy, zdobywałem wraz z 8 pułkiem Wał Pomorski, wyzwalałem Kołobrzeg. Koniec wojny, 8 maja 1945 roku spędziłem na przedpolach Berlina.

Po wojnie pan Miron wrócił do Wołomina i już w 1947 r. włączył się do pracy w „Huraganie”, był jednym z inicjatorów powstania Społecznego Komitetu Budowy Ośrodków Sportowych „Huragan” Wołomin. Nawiązana została współpraca z PKP i wołomiński klub był założycielem zrzeszenia sportowego „Kolejarz”. Od tego czasu klub był dotowany, za pośrednictwem „Kolejarza”, przez PKP, a zawodnicy otrzymywali bezpłatne bilety na dojazdy ma zawody, czy zgrupowania. A gdy rok później rozpoczęła się budowa stadionu, pierwsze pieniądze na tę inwestycję przekazał właśnie „Kolejarz”.

Teren pod budowę stadionu przy ul. Korsaka przekazała w dzierżawę na sto lat, za symboliczną złotówkę Powiatowa Rada Narodowa w Wołominie. Wcześniej była tam cegielnia, po której zostały góry, doły i wielki akwen wodny po wykopie gliny. Na dobre budowa rozpoczęła się w 1948 r., z powodu braku pieniędzy większość prac wykonywana była społecznie. Pan Miron był przewodniczącym komitetu budowy, a razem z nim społecznie pracowali: Stanisław Bielewicz, Jerzy Cudny, Wacław Czerwiński, Jan Leśniewski, Wacław Żuławnik, Stefan Jakubowski, Eugeniusz Apanasewicz, Władysław Jasielon, Konstanty Zaremba i Jerzy Żółtowski. Ogromne zasługi przy powstaniu „Huraganu” mają panowie Pszonka i Łaguna, zwiadowcy stacji kolejowej w Wołominie oraz pracownicy odcinka drogowego PKP w Wołominie. To właśnie od stacji PKP klub otrzymał w prezencie pierwsze żelazne ogrodzenie.

Pierwszym projektantem stadionu był zawodnik sekcji piłki nożnej Lech Samojluk, student Politechniki,. Na bazie projektu wybudowana została płyta boiska głównego, które istnieje do dzisiaj. Wokół powstały wykopy pod bieżnię, w które wysypano 168 wagonów żużlu z lokomotywowni w Tłuszczu.

Pierwsze mecze zostały rozegrane już w 1949 r., a boisko od samego początku tętniło życiem. Oprócz sekcji piłki nożnej natychmiast powstała sekcja lekkoatletyczna. Wtedy podjęto kolejne wyzwanie – budowę hali sportowej. Hala – obiekt na tamte czasy najnowocześniejszy w całym województwie – została oddana do użytku w 1957 r. Pan Miron Cichecki całe swoje dorosłe życie związał ze sportem i z „Huraganem”. Zaczął w 1935 r. od czynnego uprawiania sportu. W czasie okupacji z narażaniem życia organizował dla młodzieży zajęcia sportowe. Po wojnie poświęcił się pracy społecznej w klubie, był członkiem wszystkich zarządów, a w 1976 r. otrzymał godność Honorowego Prezesa „Huraganu”. – Dla mnie sport zawsze był szkołą charakteru. Sport uprawiany dla zdrowia i rozrywki, przy pełnym przywiązaniu i umiłowaniu barw klubowych – warto zapamiętać te słowa pana Mirona, legendy wołomińskiego sportu.

A.B.

Dostojnemu Jubilatowi,
Honorowemu Obywatelowi Wołomina,
Honorowemu Prezesowi KS „Huragan”,
Panu Mironowi Cicheckiemu
najserdeczniejsze życzenia wielu szczęśliwych i zdrowych lat spędzonych wśród Najbliższych składają

Burmistrz Wołomina Jerzy Mikulski

Przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Żelezik


Dodano: 20 grudnia 2010

Gmina Wołomin 
ul. Ogrodowa 4, 05-200 Wołomin
tel. (22) 763 30 00, fax (22) 763 30 66
e-mail: um@wolomin.org

Urząd czynny
pon: 9:00 - 19:00, wt - czw: 8:00 - 16:00
pt: 8:00 - 14:00
Kasa Urzędu czynna
pon: 9:00 - 18:15, wt - czw: 8:00 - 15:15
pt: 8:00 - 13:15
(przerwa w Kasie pon-czw :13:00-13:25, pt:11:00-11:25)
Nr rachunku:
49 1240 6074 1111 0000 4991 6047
Opłata skarbowa:
90 1240 6074 1111 0010 5705 0013 

    Biuletyn Informacji Publicznej    Biuletyn Informacji Publicznej
    Elektroniczna Skrzynka Odbiorcza    Elektroniczna Skrzynka Podawcza  


Odwiedź nas na Facebooku!     Odwiedź nasz kanał na YouTube!     Odwiedź nasze galerie na Flickr!

 

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij